strawdogsnono

Fatalne szkolenia i kiepscy trenerzy nadal się zdarzają

Byłem na szkoleniu. I to nie byle jakim! Bo w samych Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Tym razem nie jako trener, lecz uczestnik. To co przeżyłem i czego doświadczyłem podczas tego warsztatu zdewastowało mnie całkowicie. W myśl złotej zasady wszystko da się zrobić źle, spaprano absolutnie wszystko, co tylko można było spaprać. W dwudziestym pierwszym wieku. Kilka przecznic od Harvardu…

Po pierwsze: nie szkodzić

O sukcesie szkolenia decydują w zasadzie trzy czynniki: dopasowanie materiału do grupy, przygotowanie trenera i forma szkolenia. Zacznijmy od materiału, bo sprawa wcale nie jest tak intuicyjna, jak mogłoby się wydawać.

Szkolenia szyte na miarę, tworzone pod konkretną grupę, zazwyczaj autorskie, z założenia powinny odpowiadać zarówno oczekiwaniom, jak i potrzebom szkoleniowym uczestników. Narzędzi do ich zbadania jest aż nadto. Od prostych ankiet i testów, po wywiady telefoniczne, osobiste, obserwację na stanowisku pracy, aż po kompleksowe modele rozwoju efektywności pracowników takie jak HPI (Human Performance Improvement). Dobry trener nigdy nie będzie zaskoczony zbyt niskim lub zbyt wysokim poziomem uczestników swojego szkolenia wobec przygotowanego przez siebie materiału. A jeśli na początku warsztatu spyta Cię o Twoje oczekiwania, to jedynie aby lepiej rozłożyć akcenty szkolenia, a nie dostosować jego program.

Z kolei w przypadku szkoleń powtarzalnych, będących produktem samym w sobie i dostępnych szerokiej publiczności kluczowe aspekty to:

  • precyzyjnie określona grupa odbiorców,
  • dokładnie przedstawione merytoryczne wymagania wobec uczestników,
  • przejrzyste określenie, czego słuchacze dowiedzą się i nauczą podczas warsztatu.

Jeśli informacje te nie są Ci znane przed szkoleniem, nie idź – możesz zmarnować czas i pieniądze.

Po drugie: nie wszyscy na raz

Dziś wszyscy jesteśmy trenerami, każdy jest coachem, większość psychoanalitykiem, a w każdym domu znajdzie się co najmniej jeden Główny Specjalista Świata, gotowy tak zająć stanowisko w dowolnej sprawie, jak i z nim polemizować. Tymczasem warsztat trenerski to kawał ciężkiego chleba, który obejmuje wiele umiejętności z kilku różnych dziedzin jednocześnie. Są to co najmniej:

  • analiza potrzeb szkoleniowych,
  • projektowanie szkoleń,
  • tworzenie technik trenerskich,
  • sztuka prezentacji,
  • badanie skuteczności szkolenia.

Sama sztuka prezentacji to duży kontener, który zawiera wiele kompetencji od emisji głosu, przez pracę z przestrzenią, rysowanie, po równie szeroko rozumianą komunikację interpersonalną. A przecież do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wiedza merytoryczna! I doświadczenie, którym trener dzieli się podczas szkolenia.

Sprawdź, co wiesz o swoim trenerze i z jakiego źródła.

Po trzecie: forma ma znaczenie!

Nawet doświadczeni trenerzy odruchowo wskazują przygotowanie merytoryczne i styl trenera jako winowajcę złych szkoleń. Tymczasem nie tylko merytoryka i styl się liczą, ale również forma.

Prawidłowo skonstruowane szkolenie uwzględnia wiedzę z andragogiki (jest to dyscyplina zajmująca się nauczaniem dorosłych), w tym przede wszystkim tzw. cykl Kolba i wiedzę z psychologii kognitywnej, w tym przede wszystkim elementy dotyczące koncentracji. Musisz mi uwierzyć na słowo, że to ma sens, ręce i nogi; ale tak bardzo w skrócie: chodzi o to, żeby forma szkolenia była zmienna: raz ćwiczenie, raz teoria; raz w taki sposób, a raz w całkowicie inny. Dokładnie nie jak na studiach 🙂

Jeżeli szkolenie polega na odczycie slajdów, to zapłaciłeś za wykład, na pewno przepłacając. Jeżeli raz na godzinę trener proponuje ćwiczenie i za każdym razem to samo (“a teraz podyskutujcie sobie w grupach”), to zaśniesz jeszcze przed obiadem.

Wybór technik szkoleniowych jest naprawdę szeroki i nie mam tu na myśli mnóstwa popularnych ostatnio gier, które same zresztą stanowią osobną kategorię takich narzędzi. Bo mamy przecież do dyspozycji: pracę indywidualną, dyskusję w parach, dyskusję w grupach, burzę mózgów, pokaz, symulację, odgrywanie scenek, debatę oksfordzką, gry strategiczne, wypełnienie kwestionariusza, rozsypankę, dopasowanie pojęć i definicji, puzzle, pokaz filmu, słuchowisko, wykład, tworzenie mapy myśli, pokaz (a jakże!) slajdów, i wiele, wiele innych.

Prze użyciem zapoznaj się z ulotką

Temat nudnych i nieefektywnych szkoleń jest tak stary jak szkolenia w ogóle. Podczas ostatniego spotkania trenerów Scrum.org w Bostonie pokusiliśmy się nawet o krótką analizę tego problemu, nie pierwszą i pewnie nie ostatnią w historii…

Processed with VSCO with c1 preset

Wniosek jest prosty: przed warsztatem zapoznaj się z programem i trenerem. Szkolenie ma pasować do Ciebie, a nie Ty do niego. Trener zaś musi nie tylko wiedzieć, o czym mówi, ale i wiedzieć, co robi na sali i dlaczego.

Snajper o ciętym języku i doskonałych umiejętnościach analitycznych. Weteran transformacji w kierunku Lean i Agile.